Baza gastronomiczna w Sarbinowie

Standard

Sarbinowo to idealna miejscowość na spędzenie urlopu w gronie rodzinnym. Piękna piaszczysta plaża, długa promenada oraz liczne atrakcje to tylko niektóre atuty tej miejscowości. Jednak decydując się na pobyt w tym nadmorskim kurorcie, warto wcześniej, szczególnie w sezonie letnim zarezerwować sobie nocleg, a szeroki wybór miejsc noclegowych można znaleźć w serwisie internetowym meteor – kliknij tutaj.

Przy słynnej promenadzie znajdują się liczne smażalnie ryb, restauracje, kawiarnie, bary, ogródki piwne. Wczasowicze, którzy nie mają wykupionych posiłków w swoim ośrodku noclegowym bardzo często stołują się na mieście. Tutejsze punkty gastronomiczne, szczególnie smażalnie ryb, starają się przyciągnąć jak największą liczbę turystów oferując codziennie inne danie dnia w promocyjnej cenie. Najczęściej są to zestawy składające się z zupy, ryby oraz dodatków w przedziale cenowym od 15- 20 zł. Jeśli chcemy natomiast spróbować bardziej wykwintnych dań to należy udać się do restauracji, a szczególną popularnością cieszą się te lokale, które oferują ryby z własnego połowu. W Sarbinowie zjeść można halibuta, węgorza, łososia, pstrąga, turbota, flądrę czy dorsza w wersji wędzonej jak i smażonej. Oprócz ryb warto również skosztować prawdziwej zupy rybnej, która w każdym lokalu smakuje inaczej. Miejscem godnym polecenia na pewno jest restauracja, która mieści się przy Willi Al Mare. Zawsze można tutaj zjeść świeżą rybę prosto z kutra w przystępnej cenie, ale dostępne są również dania z drobiu, wieprzowiny oraz makarony czy pierogi. Warto odwiedzić również restaurację U Babci Maliny, która zajęła czwarte miejsce wśród najlepszych lokali na całym wybrzeżu według czytelników „Głosu Pomorza”, a jej wnętrze stylizowane jest na kuter rybacki. Natomiast dla miłośników słodkich deserów na każdym kroku dostępne są punkty z uwielbianymi przez wszystkich goframi, a także kawiarnie z deserami i lodami.

Historia w Rytrze

Standard

II wojna światowa odcisnęła swoje piętno, w niemal każdym zakątku naszego kraju. Przetaczające się przez Polskie liczne armie, prowadzone niezliczone boje, umocnienia tworzone zarówno przez polskie, jak i wrogie wojska, to wszystko mimo upływu lat, nadal oddziałuje na krajobraz naszej ojczyzny. Ale równocześnie dzięki tym  pamiątkom, mamy możliwość poznawać historię Polski, a także pamiętać o jej, niejednokrotnie heroicznych, obrońcach. W ostatnich latach coraz bardziej widać zainteresowanie Polaków historią. Tłumy obserwatorów biorą udział w odtwarzaniu historycznych wydarzeń, wiele osób poświęca swój wolny czas, siły i pieniądze by je przygotować. Coraz więcej osób, zamiast spędzić urlop na błogim leniuchowaniu i pielęgnowaniu opalenizny, wyrusza na zwiedzanie bunkrów, umocnień i odkrywaniu nieraz trochę zapomnianych miejsc, gdzie Wojsko Polskie dzielnie stawiało opór nacierającemu wrogowi. Wśród tego typu miejsc, wartych odwiedzenia przez pasjonatów historii, znajduje się małopolska wieś Rytro. Warto tu przyjechać na dłużej i korzystając z oferty noclegowej (zobacz m.in. serwis: meteor-turystyka.pl/noclegi,rytro,0.html), obejrzeć nie tylko „pozycją obronną Rytro na górze Połom”, ale także skorzystać z innych tutejszych atrakcji.

Pozycja obronna Rytro została utworzona na Górze Połom, znajdującej się w pobliżu Rytra. Jej budowę rozpoczęto w sierpniu, roku 1939 i do wybuchu wojny udało się wybudować tylko jednostrzelnicowy schron bojowy. W planach było wybudowanie również schronu do ognia jednostronnego oraz ognia dwustronnego, jednak początek działań wojennych uniemożliwił wykonanie tych zamierzeń.

Schron został wybudowany przez Armię Karpaty, a dokładniej przez saperów 2. Grupy Fortyfikacyjnej z 2. Brygady Górskiej, którymi dowodził major Karol Kleczke, specjalista w dziedzinie fortyfikacji. Pozycja obronna miała na celu utrzymania kontroli nad drogą i linią kolejową łączącą Nowy Sącz z Piwniczną.

Schron w trakcie działań wojennych był obsadzony żołnierzami 1. kompanii batalionu Obrony Narodowej „Limanowa” pod dowództwem kapitana rezerwy Mariana Skibińskiego. Niestety pozycja nie odegrała zbyt znaczącej roli w wojnie obronnej. Już w czwartym dniu trwania wojny, żołnierze zostali wycofani ze schronu do Rytra, a następnie do Jazowska. 4 lub 5 września Rytro wraz ze schronem, zostało zajęte przez wojska niemieckie.

Dojście do schronu, nie powinno nikomu nastręczyć trudności, wystarczy spytać, któregokolwiek z mieszkańców, by ten wskazał nam właściwy kierunek. Bunkier, dzięki temu, że położony na wysokości ok. 500 m n.p.m. jest bardzo dobrze widoczny już z daleka.